Etykiety

dom (29) dziecko (1) elektronika (21) komputer (2) kulinaria (7) militaria (1) obrona (1) opinie (4) pomoc (1) porady (35) sprzęt (21) technika (29) test (5) testy (10) zdrowie (2)

sobota, 18 maja 2019

Prosty tester napięcia sieciowego 230V z diodą LED - wykrywacz fazy

Świecenie diody jest dobrze widoczne, nawet przy jasnym świetle słonecznym
a o to mi właśnie chodziło. Typowe wykrywacze napięcia sieciowego mają za słabe światło. Odkryłem to rozwiązanie metodą prób i błędów. Jest tanie i skuteczne.


Zasada działania jak typowego wskaźnika z neonówką. Może służyć jako śrubokręt.
Układ pobiera w stanie spoczynku znikomy prąd, dlatego zrezygnowałem z wyłącznika. Części wykorzystałem z odzysku.
Oczywiście można dobrać rezystorami optymalne prądy dla tranzystorów, ale układ działa i bez tego.

UWAGA – pracujesz z wysokim napięciem! Wykonaj dobrą izolację elementów, bo grozi porażenie prądem!

Metoda pomiaru: trzymając plastikowy korpus testera palcami końcówkę wykrywacza wsadzamy do jednego otworu gniazda. Wykrycie fazy powoduje bardzo jasne zaświecenie diody. Układ jest bardzo czuły – nawet dotyk elektrody korpusu palcem przez papier powoduje świecenie LED.
Do budowy próbnika będą potrzebne:
- obudowa z plastiku, grubszy flamaster ze zdejmowanym kołpakiem
- śrubokręt metalowy lub dowolna inna metalowa końcówka
- tranzystor npn o małym współczynniku wzmocnienia ( beta poniżej 100 ), T1
- tranzystor npn o większym współczynniku wzmocnienia, T2
- neonówka, czyli typowa żarówka neonowa stosowana we wskaźnikach napięcia.
Neonówka powoduje, że prąd płynie przez gaz i nie grozi porażenie lub spalenie
obwodu.
- dowolna dioda LED o napięci do 3V, ja użyłem czerwonej
- rezystor 100– 150 kiloomów, dla bezpieczeństwa
- dwie baterie guzikowe 1,5V, np. LR44, L1154F
- klej w sztyfcie glue
- kawałek blaszki metalowej na elektrodę, której będziemy dotykać
- opcjonalnie: dowolny wyłącznik niskiego napięcia
 Wykonanie:
1. Z flamastra wyjąłem wkład i końcówkę piszącą. Zdjąłem kołpak i wyciąłem tarczą wysokoobrotową połowę korpusu, aby można było wsadzić elementy.
Wywierciłem otwór na diodę LED.

2. Zmontowałem próbnie układ elektryczny na uniwersalnej płytce stykowej, żeby sprawdzić jak działa. Trzeba dobrać właściwe tranzystory.
. tranzystor T1 musi mieć mały współczynnik wzmocnienia prądowego bo inaczej
dioda świeci cały czas lub miga nawet bez dotykania fazy. Najlepiej o beta poniżej 100; ja dałem 34.

3. Zlutowałem na pająka obydwa tranzystory i odpowiednie kabelki do połączeń z innymi komponentami. Do izolowania połączeń wykorzystałem rurki termokurczliwe. Całość musi być tak wykonana, żeby weszła do flamastra.

4. Metalową końcówkę, którą się dotyka fazy, połączyłem z grubszym kablem. Wykorzystałem śrubokręt zegarmistrzowski, do którego podłączyłem kabel miedziany metodą zgrzewania, bo nie dało się przylutować. Mogłem końcówkę zrobić z grubego drutu miedzianego, ale chciałem też mieć śrubokręt do odkręcania śrubek w kostkach połączeniowych.
Końcówkę wsadziłem ścisło do flamastra, a miejsce połączenia zalałem żywicą epoksydową. Część metalu zaizolowałem rurką termokurczliwą.
Do kabla końcówki przylutowałem rezystor 100 kiloomów i do rezystora neonówkę.
5. Wsadziłem tranzystory, dodałem styki na baterie, które wykonałem z blaszki miedzianej. Wyprowadziłem na zewnątrz kabelek do dotykania ręką.
Na końcu flamastra włożyłem baterie i lekko zabezpieczyłem glue, żeby je można było łatwo wymienić.

6. Założyłem wyciętą część flamastra, skleiłem klejem w sztyfcie. Na zewnątrz dałem kawałek blaszki miedzianej jako elektrodę dotykową, do której przylutowałem kabelek odchodzący od bazy T1.
Blaszkę przykleiłem w/w klejem a ostre boki zabezpieczyłem taśmą izolacyjną.

Uwagi końcowe:
- parametry prądu wychodzącego za neonówką, przy dotknięciu suchym palcem:
. natężenie: 5mA, napięcie 45V
- układ działa też na jednym tranzystorze z dużym beta, ale świecenie jest słabe
- można na zewnątrz obok diody umiejscowić też neonówkę
- tranzystory się nie grzeją
- największy problem miałem z bateriami, które trzeba było umieścić tak, żeby były łatwe do wyjęcia
- całość można było zrobić bardziej estetycznie, ale zależało mi na czasie i tak powstał ten prototyp
- dam znać, ile wytrzymają baterie
Na filmie trzymam detektor przez rękawiczkę aby pokazać, jaki jest czuły. Dotyk gołą ręką daje jeszcze bardziej jaśniejsze świecenie diody.
2019-05-18

niedziela, 5 maja 2019

Jak zrobić ser biały w domu z mleka i jogurtu.

Ten ser robimy już od kliku lat, od czasu gdy popsuła się jakość sera w sklepach.
Ma lekko kwaskowy smak, jest delikatny i łatwo go przyrządzić. Zawsze wychodzi. Jest smakowo nieco inny niż typowy ser podpuszczkowy.

Składniki (przeciętnie wychodzi 26-28 dag sera )
- 1 litr mleka 3,2% ( im tłustsze, tym tłustszy będzie ser )
- 400 ml jogurtu naturalnego, zimnego, z lodówki
- chlorek wapnia, kilka płatków ( niekonieczny, ale poprawia wydajność )
- 1/3 – 1/2 łyżeczki soli warzonej, dobrać wg smaku
- opcjonalnie: inne dodatki smakowe, np. papryka mielona, czosnek, pieprz
- opcjonalnie: 3 ml koncentratu dymu wędzarniczego

Akcesoria:
- garnek do podgrzewania
- szmatka do odciskania serwatki
- sito duże lub durszlak od odsączenia serwatki
- talerz do mieszania z solą
- miseczka do uformowania sera
- łyżka i widelec do mieszania

Wykonanie:

1. Mleko zagrzać do temperatury 80-85*C. Można do 90*C ale wtedy w serze
będzie bardziej wyczuwalny zapach gotowanego mleka.
Temperatura nie może być mniejsza niż 80*C, bo ser może nie wyjść prawidłowo.

2. Wsypać kilka płatków chlorku wapnia, CaCl2. Zamieszać.
Nie musimy go dodawać, ale poprawia wydajność, czyli wychodzi trochę
więcej sera.

3. Wyłączyć ogrzewanie i wlać jogurt o temperaturze 5-10*C, czyli zimny.
Mieszać intensywnie przez 30 - 60 sekund.
. opcjonalnie: jak chcemy mieć ser wędzony to teraz dodać koncentrat dymu

4. Pozostawić w spokoju na 30- 40 minut. Mleko się wyraźnie rozwarstwia.

5. Na sitko nałożyć gęstą szmatkę i wlać zawartość garnka.

6. Pozostawić na 60-90 minut. W tym czasie odcieknie większość serwatki
a ser się zestali.

7. Odcisnąć jeszcze serwatkę, ile się da. Im więcej odciśniemy,
tym bardziej zwarty i suchy będzie ser.
Trzeba to robić stopniowo, żeby nie tracić sera, który może się
przesączać przez otwory szmatki. Niektórzy używają przyrządu do
odsączania- dwie deski i obciążnik, który powoli usuwa serwatkę.

8. Wyłożyć ser na talerz i dodać sól. Wymieszać. Nie przesadzać z solą,
lepiej dać mniej, a potem dosolić.

9. Włożyć ser do miseczki, aby uformować pożądany kształt i wyłożyć
go na talerzyk.
. uwaga: jak w serze jest dużo serwatki, to może jeszcze wypływać

10. Pozostawić na kilka godzin w temperaturze pokojowej, a następnie
przechowywać w lodówce.

Jak chcemy mieć ser wędzony, to można go uformować w kawałki
i uwędzić tradycyjnie. My dodajemy koncentrat dymu wędzarniczego
i suszymy na kaloryferze w piekarniku lub we frytkownicy beztłuszczowej.
Dobrze smakuje ze szczypiorkiem, konserwową papryką, czy ogórkiem.
Możliwości jest wiele. Życzę smacznego.
 

niedziela, 17 marca 2019

Frytkownica na gorące powietrze MENUETT 002-806 – test praktyczny

Hot air fryer to przydatne urządzenie do pieczenia gorącym powietrzem. Inna nazwa – frytkownica beztłuszczowa. Używam głównie do solidnego prażenia wszelkiego rodzaju mięsiwa ( idealnie przypieka ), a także do wędzenia domowego koncentratem dymu wędzarniczego, czyli bez wędzarni. Jestem fanem mięsa wędzonego w ten sposób.
Zasada działania- gorące powietrze jest nadmuchiwane wentylatorem na element grzejny a następnie na zawartość koszyka i wylatuje dwoma otworami na zewnątrz.
Uwaga – konieczna jest podkładka silikonowa wytrzymująca temperaturę do 230*C
Przy zakupie jakiejkolwiek frytkownicy warto sprawdzić, jaką pojemność ma koszyk i dostosować do swoich potrzeb. Moim zdaniem większy koszy daję więcej dowolności w ułożeniu potraw.

Ogólny opis i parametry frytownicy:
- wymiary: ok. 34x29 cm, czyli dosyć mały gabaryt
- moc: 1400W, wyświetlacz dotykowy
- pojemność: swobodnie wchodzi 1 do 1,2 kg, zależnie od ułożenia
- temperatura: 80-200*C, ustawiana skokowo co 5*C
- czas pieczenia: 1-60 minut, ustawiany co 1 minutę
- 7 programów do pieczenia (nie używałem) oraz dowolny, manualny
- swoboda w operowaniu czasem i temperaturą, można dopiekać jak za mało ustawimy
- uwaga: czas pieczenia zależny jest od wagi produktów

Porady dotyczące użytkowania
- instrukcja dołączona do frytkownicy jest tandetna, trzeba sprawdzać praktycznie
- bardzo prosta obsługa ( opiszę na przykładzie kurczaka ):
- kurczaka oczyszczamy, dzielmy na małe porcje, smarujemy solą i przyprawami lub
moczymy w dowolnej zalewie. Można używać olej do smarowania. Odstawiamy do
lodówki na co najmniej godzinę ( najlepiej 5-8 godz.)
- urządzenie stawiamy na macie termoodpornej, podłączamy do prądu
- wyjmujemy pojemnik z koszykiem i układamy w koszyku porcje kurczaka
- wybieramy przyciskiem M program właściwy dla produktu np. frytek, mięs,
warzyw, ryb, owoców morza, ciasta lub ustawiamy parametry dowolnie
- nastawiamy temperaturę, czekamy aż przestanie migać i ustawiamy czas pieczenia
- jak przestanie migać to naciskamy przycisk środkowy zasilania
Uwaga – czas pieczenia warto podzielić na co najmniej dwie tury, bo
konieczne jest przełożenie produktów na drugą stronę lub zamieszanie
- uruchamia się wentylator, co słychać i widać kręcące się śmigła na wyświetlaczu.
Włączenie grzałki jest sygnalizowane czerwonym symbolem słońca.
Uwaga – nie wolno wyciągać pojemnika w trakcie pieczenia!
Jak chcemy przerwać proces pieczenia dla sprawdzenia stanu potrawy, to należy wyłączyć je przyciskiem zasilania ( widać 3 kreski ) – wyłącza się po kilkunastu sekundach. Po wyłączeniu trzeba od nowa ustawić czas i temperaturę.
- zakończenie pieczenia sygnalizowane jest pięcioma sygnałami i urządzenie się wyłącza.
- uwaga- przy wyższych temperaturach obudowa jest gorąca, warto wyjmować
pojemnik w rękawicach termoodpornych
- potrawy mięsne można minimalnie posmarować olejem, bo urządzenie mocno wysusza
- myjemy pojemnik i koszyk delikatnie, gąbką i wodą z detergentami
Przykładowe czasy na 1 kg ( mięso wyjęte z lodówki, temp. ok. 8*C )
Podany czas jest orientacyjny – dobiera się wg upodobania, doświadczalnie, wg smaku.
Kura, porcje: 190*C, 30 minut, przełożenie, 25 minut, razem 55 minut
Kaczka - lepiej nie smażyć, bo za bardzo się wysusza
Szynka: 180*C, 30 minut, przełożenie, 20 minut, razem 50 minut
Pstrąg łososiowy 0,5 kg -  200*C, 10 minut, przełożenie delikatne, 7 minut, razem 17 min.
Schab moczony 2 dni w zalewie z dymu wędzarniczego ( smakuje jak z ogniska )
. 150*C, 30 minut, przełożenie, 40 minut, razem 70 minut
. można piec i w temp. 80*C, dłużej, ale lepiej mi smakuje uprażone
. koncentrat dymu wędzarniczego z lasów litewskich kupuję w butelkach 1 litrowych
. wystarczy 25 ml na 3 litry zalewy + sól
Kura uwędzona jw.: 130*C, 40 minut, przełożenie, 30 minut, razem 70 minut
Ser biały wędzony jw.: temp. 80*C, 40 min., delikatne przełożenie, 40 min., przełożenie i jeszcze 20- 40 minut ( zależy od rodzaju białego sera )
Uwaga - najlepiej wszystko smakuje bezpośrednio po przygotowaniu. Mrożenie pogarsza smak, dlatego lepiej smażyć tyle, ile można spożyć w krótkim czasie.
Frytki ( 65 dag obranych ziemniaków, cienkie): 190*C, 20 minut, przełożenie, 200*C, 13 minut
( razem 33 minuty). Ważna uwaga - czas pieczenia zależy od odmiany ziemniaków, trzeba dobrać praktycznie.
2021-10-30