Etykiety

dom (29) dziecko (1) elektronika (21) komputer (2) kulinaria (7) militaria (1) obrona (1) opinie (4) pomoc (1) porady (35) sprzęt (21) technika (29) test (5) testy (10) zdrowie (2)

wtorek, 11 listopada 2014

Sygnalizator obecności ptaków - alarm.

Sygnalizator inteligentnie informuje jednym dźwiękiem , jeśli przyleciał
niewłaściwy ptak do karmnika. Karmnik jest przeznaczony dla sikorek,
a większe ptaki wyjadały pokarm. Zrobiłem więc taki prosty alarm.
Dzwonek jest w domu - nie płoszy ptaków.
Zasada działania:
- ciężki ptak siadając na desce z pokarmem uruchamia przycisk, który włącza
  obwód sygnalizatora w domu. Następuje tylko jeden dźwięk, niezależnie od ilości
  przyciśnięć.
Urządzenie zeruje się po nastawionym czasie i jest ponownie gotowe do działania.
Sam mikro przycisk nie wystarczył, bo ptaki jedzą nawet przez kilka minut
i dzwonek uruchamiał się wielokrotnie, co było irytujące.
Opis i dane techniczne czujnika:
- dwie deski połączone z tyłu dwoma zawiasami, polakierowane, wodoodporne
- górna deska posiada przy przedniej krawędzi:
. śrubę do mocowania pokarmu ( zwykle słoniny )
. śrubę regulowaną, która uruchamia mikro przycisk
. sprężynę amortyzującą, która ułatwia regulację czułości i nacisku
. mikro przycisk oraz kabelki wyjściowe
- czujnik reaguje gdy ciężki ptak usiądzie na desce (zwykle wrona lub sroka )
. sikorka waży ok. 30 g, sroka i kawka 180-250g  a wrona nawet 500g
- gdy ptak usiądzie to ugina deskę, a śruba regulowana naciska na mikro włącznik,
  dając impuls zamykający obwód prądu. Impulsy są krótkie, bo sprężyna powoduje
  cofanie się śruby.
- kalibracja nie jest łatwa, bo nawet lekki ptak w chwili siadania ma dużo większy
  ciężar i powoduje większe ugięcie sprężyny. Może też usiąść kilka sikorek na raz.
. uwaga: lepiej zrobić bardziej czuły bo nawet jak reaguje na sikorki to możemy
  sprawdzić, jaki ptak przyleciał
Opis i dane techniczne urządzenia głównego:
- podstawowe elementy składowe (trzeba dobrać doświadczalnie):
. bateria 9V lub akumulatorek
. kondensator 1000 uF (nie może być za duży, bo urządzenie nie zadziała)
. rezystor 10 -100 kOm lub potencjometr ( można regulować czas przerwy w działaniu)
. przekaźnik 9-12V ( reagujący odpowiednio na posiadane napięcie )
. dzwonek z melodyjkami
- impuls mikro przycisku zamyka na krótko obwód prądu. Prąd przechodzi przez
  kondensator i uruchamia przekaźnik, a przekaźnik dzwonek. Kondensator
  się ładuje i blokuje dalszy przepływ prądu. Teraz niezależnie od tego,
  ile razy będzie naciskany przycisk, to dzwonek zadzwoni tylko raz.
  Gdy nie ma już impulsów z czujnika, to kondensator się powoli rozładowuje
  przez rezystor i po określonym czasie (u mnie 2 minuty) urządzenie
  może znowu sygnalizować.
 Uwagi i porady:
- zdarza się, że:
. dzwonek zadzwoni dwa razy, bo impuls jest za krótki, żeby w pełni
  naładować kondensator
. przekaźnik 'pyka' i nie uruchamia dzwonka. Za małe napięcie lub zbyt
  'ciężkie' styki wykonawcze, które potrzebują dłuższego impulsu do zadziałania.
  Pierwszy impuls jest za krótki i  styki nie zdążą zareagować, a jak jest już
  potem długi impuls, to już kondensator jest częściowo naładowany i nie puszcza
  wystarczającego napięcia.
  Ma to swoje zalety, bo 'pykanie' wskazuje na obecność tylko lekkich ptaków.
- ważne jest dobranie właściwego kondensatora, bo mają różną upływność,
  a od tego zależy czas działania blokady.
- podczas prób pamiętać trzeba o pełnym rozładowaniu kondensatora, bo to może
  przeszkadzać przy kalibracji urządzenia
- pokarm trzeba tak przymocować, żeby zmusić ptaka do wejścia na deskę,
  a nie obok.
Na zdjęciach widać urządzenie główne ( bez dzwonka ) oraz czujnik.
Film pokazuje zasadę działania urządzenia.
2014-11-11
 
 


 

wtorek, 22 kwietnia 2014

Rewolwer hukowy BRUNI OLYMPIC 6 - test i opinia.

Lekki, małogabarytowy rewolwer alarmowy cal. 6 mm, włoskiej produkcji. 
 Dane techniczne:
- bębenek (pełny) na 8 nabojów hukowych kaliber 6 mm, typ .22 long lub short
- wymiary: 18 x10,5 cm, waga z amunicją: 380 g, posiada nr fabryczny
- budowa prosta, stop miękki (prawd. ZnAl), pokryty farbą czarną (tendencje do
  ścierania)
- wyposażenie:  nasadka do wystrzeliwania rac, krótka,
Zalety:
- najtańszy rewolwer na rynku
- dobrze leży w dłoni
Wady:
- brak przyborów do czyszczenia
- przy strzelaniu z nasadką część iskier wylatuje z boku i uderza lekko
  w dłoń, ale to nie problem, bo taką wadę mają też niektóre inne rewolwery,
  nawet z wyższej półki
Uwagi:
- zamykając bębenek trzeba pamiętać o mocnym odciągnięciu lewą ręką bolca
  blokady i dokładnym dopchnięciu bębenka ( do końca ).
- nie powinno się 'strzelać', gdy w bębenku nie ma nabojów, bo iglica jest
  bardzo mocna i uderza w metal bębenka (widoczne ślady). Próby kurka
  można robić, gdy rewolwer jest otwarty.
Na zdjęciach widoczna jest budowa rewolweru, pudełko fabryczne oraz łuski
po strzelaniu.
Na filmie pokazałem ( wzorując się na innych filmach ):
- strzelanie nabojami hukowymi .22 long, z nasadką i bez
- strzelanie racą hukową (petardą) JRP3 firmy Jorge
- otwieranie, ładowanie i zamykanie rewolweru oraz jego ogólny wygląd.
2014-04-22
2019-06-06 - rewolwer można kupić w sklepie:  www.colosus.pl 
 
  
 

 
 
 
 
 
 

wtorek, 15 kwietnia 2014

Jak zrobić serek topiony w domu ?

Taki topiony ser domowy jest prawdziwym serem, w przeciwieństwie
do kupowanego w sklepie. Ma nieco inny smak (moim zdaniem lepszy,
delikatniejszy)  - nie zawiera konserwantów.
Czas wykonania: 7-10 minut. Okres przechowywania w lodówce:  7-10 dni.

Składniki:

- 250g zwykłego białego sera (może być 275g )
- 3/4 płaskiej łyżeczki sody oczyszczonej (neutralizuje kwas w serze)
- 1/3 lub 1/2 płaskiej łyżeczki soli kuchennej

Wykonanie ( pokazałem na filmie, krok po kroku )

1. Przygotować miseczkę na gotowy ser topiony
2. Ser biały rozgnieść widelcem, dodać sodę i sól i dokładnie je wgnieść w ser.
3. Masę serową umieścić na patelni teflonowej tak, żeby pokryła całe dno.
4. Rozpuszczać na małym ogniu, ciągle mieszając. Prawie od razu się zaczyna topić.
5. Jak się już lekko rozpuści, to można dodać składniki smakowe np. kminek.
    Uwaga - niektóre mogą zważyć ser ( podobno koperek ), więc lepiej pierwszy raz
     robić bez dodatków.
6. Smażyć do chwili, aż cała masa będzie płynna i lekko puchata.
    Może zostać trochę grudek serowych.
7. Od razu przelać do miseczki, bo szybko gęstnieje.
8. Odstawić do ostygnięcia a potem do lodówki. Najlepszy jest następnego dnia.
9. Resztki sera z patelni, jak ostygnie, można zdjąć i zjeść - jest bardzo smaczny.
Uwagi:
- nie dawać za dużo sody, bo mocno zmienia smak sera
- nie przesadzać z solą, lepiej dosolić już podczas jedzenia
- osobiście wolę bez dodatków smakowych, bo można potem jeść z czym się chce.
- bardzo dobrze smakuje ze świeżym szczypiorkiem lub papryką konserwową.
2014-04-15